Recepcja w folwarku nie funkcjonuje, można od razu jechać do recepcji w zamku. Tam obsługa wie połowę informacji.
Zamiast zamawianego pokoju 3 os, otrzymałam pokój 2os.
Pokój niewielki, raczej czysty, choć czystość szklanek pozostawia wiele do życzenia.
Problemy z fakturą.
W okresie kolonijnym restauracja w folwarku nieczynna (brak informacji na www i telefonicznej, jedynie kartka na drzwiach), a zamkowa czynna w określonych godzinach (serdecznie dziękuję panu kelnerowi, który zamiast odprawić mnie z kwitkiem, podał mi obiad na zewnątrz zamku).
Śniadanie w trakcie epidemii podawane w formie szwedzkiego stołu (!), o jakikolwiek napój trzeba zapytać obsługę, do wyboru jedynie czarna kawa i herbata, pozostałe (np. herbata owocowa) za dopłatą.
Okolica urocza, zachęca do spacerów i zwiedzania.